2123 OBLĘŻENIE I ZDOBYCIE TRIPOLICY 1821 r

WP

Najistotniejsze parametry

  • Typ obiektu
    historia

Opis

2123 OBLĘŻENIE I ZDOBYCIE TRIPOLICY 1821 r

Tripolica (Tripoliza, ob. Tripolis) znajduje się w pobliżu ruin starożytnych miast Tegea i Mantinea. Na początku rewolucji w Tripolicy schroniło się wielu muzułmanów wraz z rodzinami. Miasto chroniły ponad 3 km mury z wieżami i osadzonymi w nich armatami. Warunki terenowe nie ułatwiały jednak obrony ponieważ w odróżnieniu od innych twierdz Tripolica położona była na równinie bez dostępu do morza. Jako stolica Peloponezu była zamieszkiwana przez wielu bogatych Turków. Tripolica była otoczona od maja przez lokalne nieregularne siły greckie. Początkowo oblężenie nie mogło odnieść skutków ponieważ Grecy nie dysponowali artylerią. Od maja Koloktronis rozpoczął oblężenie Tripolicy. Siły greckie były bardzo słabo uzbrojone i początkowo słabo zorganizowane. Mimo tego dwukrotnie pokonały Turków, którzy bezskutecznie próbowali przerwać oblężenie. Koloktronis a zwłaszcza Archistratos jako wojskowy służący do niedawna w wojskach brytyjskich w których dorobił się stopnia majora, zorganizowali w sposób właściwy dotychczas luźne grupy zbrojne. Przede wszystkim ustalili zasady podporządkowania oddziałów, ich liczebność i wymóg trwałego uczestnictwa w walkach. Zapewnili zaopatrzenie w żywność i materiały wojenne niekiedy sięgając po materiały, niszcząc dotychczasowe zasoby. Takimi działaniami były niewątpliwie zdejmowanie z dachów płyt ołowianych lub zajmowanie papieru z klasztorów, który był niezbędny do pakowania ładunków prochowych. Wsparcie pojawiło się ze strony Ali paszy namiestnika sułtana w Janinie. Finansował on skrycie dostawy broni z wysp Jońskich będących pod administracją brytyjską. W ten sposób partyzanci otrzymali 20 tys. szt. broni palnej.

24 maja Turcy zorganizowali wypad w kierunku wsi Valtesi. Osada była dobrze przygotowana do obrony. Wokół solidnego kościółka utworzono trzy reduty dobrze chroniące Greków przed ew. ostrzałem. Dodatkowo uniemożliwiały one sprawne użycie kawalerii nieprzyjaciela. Turcy zaatakowali siłami kilku tysięcy żołnierzy. Rychło okazało się, że żadna ze stron nie ma zamiaru ustąpić. W ciągu dnia i wieczorem siły greckie zostały wzmocnione zajmując pozycje na tyłach oblegających Turków. W tej sytuacji Mustafa Bey zarządził wycofanie. Straty tureckie byłyby większe gdyby pogoni nie spowalniała grabież przedmiotów pozostawionych przez Turków. Po 23 godzinnych walkach straty tureckie przewyższały znacznie straty po stronie greckiej. Ważniejsze jednak dla Greków było psychologiczne znaczenie odniesionego zwycięstwa.

18 maja Moustapha Bey, na czele 10 000 żołnierzy próbował nowego wyrwania z otoczenia . Trzystu Greków dowodzonych przez Niketarasa spotkało się z siłami tureckimi w Dolianach .

21 maja Kolokotronis przejął wioskę Zarakova, którą przekształcił w magazyn dla wszystkich operacji. Demetrios Plapoutas z oddziałami Chrysovitsi i Piana, pojmał Trikorphę zacieśniając pierścień oblężenia.

Oblężeni i oblegający przez długi czas nie byli w stanie odnieść większego sukcesu. Walki były częścią codziennej rutyny, polegającej głównie na wymianie obelg. Jak tylko coś wynurzyło się z umocnień, witała go salwa karabinowa.

Tymczasem przybycie Ypsilántisa pod Tripoliza spowodowało nieoczekiwane komplikacje w greckim obozie.Ypsilántis zaproponował zastąpienie Senatu (gr. Gerousii) Peloponezu rządem, którego chciał być przywódcą. Wnioskował również o objęcie stanowiska naczelnego dowódcy greckich sił zbrojnych, stając w opozycji do Koloktronisa. To spowodowało wzburzenie wśród greckich przywódców i umożliwiło utworzenie sojuszu między greckimi notablami a Kolokotronisem. To porozumienie pozwoliło uniknąć bratobójczych walk. Ostatecznie znaleziono kompromis. 1 lipca, senat Peloponezu , spotkał się w Trikorpha i wyznaczył Ypsilantisa na jego przewodniczącego. Ta rola uczyniła go, nominalnie naczelnym dowódcą greckich sił zbrojnych przy czym Kolokotronis zachował faktyczne dowództwo.

Zdobycie przez Greków Monemvasii 23 lipca pozwoliło greckim powstańcom na przejęcie osmańskiego sprzętu wojskowego, w tym trzech moździerzy i innych dział, które zostały wysłane do oblegających Tripoliza. Niestety wadliwe działania samozwańczego inżyniera Tassi spowodowały uszkodzenie sprzętu. Został on oskarżony o działanie na rzecz Turków i skazany. Ypsilántis dyskretnie uwolnił go dwa dni później, ratując mu życie.

Pod koniec września na wniosek strony osmańskiej rozpoczęły się negocjacje. Turcy na początku postawili nadmiernie korzystne warunki poddania miata. Sopniowo musieli godzić się na mniej łaskawe ustalenia. Jak zwykle w takich sytuacjach żołnierze albańscy na żołdzie tureckim postanowili wyjednać oddzielne warunki opuszczenia miasta. Grecy zaproponowali wyjście kobiet z dziećmi. Ta oferta okazała się później zgubna ponieważ po opuszczeniu murów miasta zarówno Grecy jak i Turcy odpędzali od siebie niechcianą grupę uchodźców. Szczególnie traktowany miał być żydowski bankier wezyra ze względu na oczekiwany okup. Podczas negocjacji odrębne toczyli Grecy w celu ustalenia podziału łupów.

Tymczasem miasto cierpiało głód. Przedsiębiorczy Grecy wystawiali wieczorami stragany przed murami miasta i sprzedawali żywność po drakońskich cenach mieszkańcom. Ten zwyczaj 5 października został wykorzystany do dość przypadkowego wtargnięcia Greków do miasta. Grecy zaczęli plądrować miasto. Łatwy łup zachęcił innych do wykorzystania okazji. Miasto było plądrowane przez trzy dni. Kolokotronis wjechał do miasta konno, ale nie był w stanie powstrzymać swoich ludzi. Żołdacy nie reagowali na rozkazy swoich przywódców. 6 października Anagnostaras zarządził amnestię dla wszystkich zwyciężonych, ale pozostała gestem bez znaczenia, podobnie jak jej zakaz zabójstw wewnątrz murów. Wielu z tych, którzy sami nie byli w stanie zdobyć łupów, czyhało przy bramach miasta, by obrabować bardziej obładowanych łupami Greków.

Ostatni obrońcy okopali się w Wielkim Bastionie ale brak wody i amunicji zmusił ich do poddania. Gdy tylko ostatni punkt oporu został opanowany, Kolokotronis zamknął się wraz z niektórymi swoimi ludźmi i rodziną i zajął całe zgromadzone tam bogactwo. Ta fortuna służyła mu przez resztę wojny, szczególnie podczas zmagań między Grekami, ponieważ mógł zapłacić wiernym zwolennikom. Zajęcie miasta było także jego osobistym sukcesem ponieważ był jednym z głównych zwolenników jego opanowania. Stał się niekwestionowanym naczelnym dowódcą wojsk greckich, co naruszyło reputację Ypsilantisa.

Grecy zabili ok. 8000 muzułmanów i ok. 800 swoich rodaków w walce o łupy. Życie uratowali najważniejsi urzędnicy, bogaci mieszkańcy miasta oraz niektórzy oficerowie w nadziei na zyskanie wielkiego okupu. Masakra tureckiej ludności cywilnej nie znalazła stosownej reakcji ze strony państw zachodnich i opinii publicznej. Nieliczni zachodni świadkowie walk osobiście demonstrowali opór przeciwko metodom walk. Jednym z nich był Thomas Gordon szef sztabu Ipsilantisa. Po masakrze powrócił do Anglii i mimo propozycji nie podjął wojskowych i politycznych propozycji w Grecji.

Miasto zostało odbudowane przez Greków a w momencie jego przejęcia przez Osmanów w 1825 próbowano je spalić. Podobnie Turcy niszczyli je w 1828 r. gdy musieli je oddać Grekom.

opracował

Krzysztof Krasiński

mail

krasin111@wp.pl

http://greckirelaks.pl/

Obiekty w poliżu