2101 OBLĘŻENIE MISSOLUNGHI

WP

Najistotniejsze parametry

  • Typ obiektu
    historia

Opis

2101 OBLĘŻENIE MISSOLUNGHI

(lub Mesolongion) ostatnie z trzech podczas walk o niepodległość Grecji pomiędzy siłami Turków osmańskich a greckimi powstańcami.

Miasto było jednym z najsilniejszych ośrodków powstańczych. Ukazały się tu pierwsze greckie gazety i pierwsze wydanie Hymnu do Wolności. Miasto było politycznie i geograficznie najbliższe Europie.

Turcy z przerwami, oblegali miasto od 1822 roku. W pierwszym ataku kilkanaście tysięcy Turków pod wodzą Omera Vrioniego nie zdołało pokonać 500 obrońców Missolonghi. Obrońcy korzystali z rozmaitych forteli, aby zmylić przeciwnika. Jednym z nich było bicie w kilka bębnów zdobytych na Turkach, które umieszczano w rozmaitych miejscach aby robić wrażenie dużej liczebności obrońców. Osmańska flota blokowała miasto od strony morza, podczas gdy siły lądowe prowadziły okresowo bombardowanie artyleryjskie. Grecki admirał Andreas Miaoulis (patrz zakładka nr 2096), dysponował mniejszymi, szybszymi okrętami. Dzięki mniejszemu zanurzeniu okrętów i znakomitej znajomości nawigacji w lagunie, skutecznie przenikał przez turecką blokadę. Dostarczał do miasta - fortecy broń i żywność. Pomiędzy pierwszym a ostatecznym oblężeniem do Missolonghi przybył lord Byron. Był wysłannikiem Brytyjskiego Towarystwa Pomocy. Głównie pełnił funkcję obserwatora, który przekazywał informacje do Anglii o potrzebach i sytuacji powstania. Podejmował wysiłki zmierzające do osunięcia Turków z ziem zajętych przez Greków. Ze swoich zasobów sfinansował oddział powstańczy. Dysponując dużymi środkami był nachalnie nagabywany przez różnych dowódców partyzanckich. Zorientował się, że wszyscy oni są ze sobą nawzajem skłóceni. Próbował mediować ze zmiennym szczęściem. Planował atak na turecką twierdzę Lepanto. Angażował żołnierzy, dbał o przygotowanie uzbrojenia. Niestety zachorował, a najpewniej niesterylne narzędzia spowodowały posocznicę i śmierć.

OSTATNIE OBLĘŻENIE

Oblężenie zaczęło się 15 kwietnia 1825. Dowodził nim Reşid Mehmed Pasza. Uzyskał wsparcie dowódcy tureckich i egipskich sił na Morei, Ibrahima Paszy. Jego żołnierze nie byli jednak w stanie wedrzeć się na mury ufortyfikowanego miasta. Wysoki komisarz brytyjski Wysp Jońskich Frederick Adam bezskutecznie starał się, by strony konfliktu zawarły porozumienie. Gdy wojskom osmańskim udało się zdobyć forteczkę na wyspie Anatolikon i Vasaladi, okręty greckie utraciły możliwość dalszego zaopatrzenia miasta. W tej sytuacji jedynym greckim posterunkiem w lagunie, była niewielka wysepka Kleisova (Clissova) 38.349398, 21.435887, oddalona o ok. 1 km od Missolongi. Była broniona przez 150 ludzi pod dowództwem Cizzos Djavellas. Grecy bronili się z przygotowanych zawczasu ziemnych stanowisk. W kaplicy z kamienia składowali amunicję. 6 kwietnia wyspę zaatakowali Albańczycy. Płytka woda uniemożliwiła zbliżenie łodzi desantowych do brzegu. Atakujący zmuszeni byli do opuszczenia łodzi. Okazało się że na dnie leży gruba warstwa mułu uniemożliwiająca poruszanie. Gdy Albańczycy wskoczyli do wody, Grecy oddali salwę, co spowodowało, że atak się załamał. Po nieudanym ataku następowały kolejne aż do opanowania wysepki. Turcy atakowali Missolonghi siłami piechoty i artylerii. Obrońcy z powodzeniem odpierali kolejne szturmy. Odmówili propozycji poddania miasta. Drastyczny brak zaopatrzenia spowodował jednak głód w mieście. Zmusił on przywódców powstańców (Notis Botsaris, Kitsos Tzavelas i Dimitrios Makris) (patrz zakładki No: 2098, 2099, 2100) do przygotowania planu wyrwania się z okrążenia. Gdy skończyły się ostatnie zapasy żywności, Grecy zadecydowali, że ok 3000 uzbrojonych mężczyzn przerwie linii tureckie i umożliwi kobietom i dzieciom wyrwanie na wolność. Zakładano, że walka będzie wymagała największych poświęceń. Dowódca polowy Georgios Karaiskakis (patrz zakładka Nr 2097) miał zaatakować Turków od tyłu i w ten sposób ułatwić oblężonym ucieczkę. Desperackie uderzenie zamierzano wykonać nocą.

UCIECZKA

W mieście było dziewięć tysięcy osób, z których tylko trzy tysiące mogło władać bronią. Prawie dwa tysiące mężczyzn, kobiet i dzieci było tak słabych, że nie mogli liczyć na ucieczkę.

O zachodzie słońca, 22 kwietnia 1826 r., ze wzgórz Zygosa dobiegła palba muszkietowa. Był to umówiony sygnał, że oddział 1500 powstańców, jest gotowy do ataku na tyły Turków i udzielenia pomocy w uwolnieniu oblężonych. Uciekinierzy zostali podzieleni na trzy grupy. Przerzucono pomosty przez fosy. Niestety jakiś dezerter poinformował Ibrahima o planowanej ucieczce. Turcy wzmogli czujność i przygotowali wojsko do zdecydowanego działania. Mimo wysiłków nie udało się utrzymać ciszy co spowodowało, że Turcy ustalili trasy, którymi uciekali Grecy. Otworzyli straszliwy ogień skierowany do zwartego tłumu. Uciekający wpadli w panikę i próbowali uciec przed ostrzałem. Jedni parli nadal do przodu inni mieli zamiar się cofnąć. Wielu spadło z pomostów.

Część partyzantów przedarła się do przodu i zwarło się w walce z Turkami. Nigdy nie było tak zajadłej walki. Wschodni oddział garnizonu, pod dowództwem Noti Bozzaris, walczył o drogę do Bochori (ob. Evinochori); centralny oddział, pod Cizzos Djavellas, kierował się prosto przez linie wroga w stronę wzgórz; a dywizja zachodnia pod dowództwem Dimitrios Makris dążyła do zdobycia drogi do Clisury. Mimo początkowego powodzenia ataku część mieszkańców która dotarła na mosty uległa panice. Ktoś wzywał do powrotu. Znaczna część uciekających cofnęła się do miasta eskortowana przez część powstańców, która powinna stanowić tylną osłonę uciekających. W tym czasie trzy wymienione oddziały klucząc wśród okopów i rowów przedzierały się w wyznaczonych kierunkach. Szybki atak powodował, że Grecy ponosili teraz stosunkowo niewielkie straty. Niektóre kobiety i dzieci, które nie mogły nadążyć za torującymi oddziałami, pozostawały w tyle. Częściowe powodzenie ucieczki spowodowało skierowanie przez Turków oddziałów kawalerii, na drogi prowadzące do Bochori, Świętego Symeona i Clisury. Kawaleria dogoniła Greków za liniami tureckimi kiedy uciekinierzy zaczęli czuć się już bezpiecznie. Oddział Makris został całkowicie rozbity w pierwszym ataku. Pozostałe oddziały ponosili ciężkie straty. Dzięki podtrzymaniu ciągłego ostrzału liczne kobiety z dziećmi mogły korzystać z osłony. W końcu resztki greckich oddziałów osiągnęły zbocza Zygos, gdzie udało się uporządkować obronę, a nierówności terenu utrudniały działania kawalerii. Zbiegowie przystanęli na krótki odpoczynek. Liczyli, że odgłosy walki sprowadzą pomoc 1500 żołnierzy z korpusu Karaiskakisa. Niestety zamiast pomocy oddział Albańczyków niepostrzeżenie wmieszał się w grupę uciekinierów. Albańczycy oddali śmiercionośną salwę z bliskiej odległości. Zaskoczeni Grecy podjęli kolejną próbę ucieczki. Albańczycy ścigali Greków ponieważ liczyli na obiecane nagrody za każdego zabitego Greka. Większość kobiet i dzieci, towarzyszących uciekinierom, były tak wyczerpane, że musiały zaprzestać ucieczki i oddać się w niewolę. Około północy resztki uciekinierów dotarły na stanowisko zajmowane przez oddział grecki. Okazało się, że oddział był dużo mniejszy niż zakładano. Nadto nie dysponował on odpowiednimi zasobami. Zmęczeni uciekinierzy, byli zmuszeni do kontynuacji marszu w kierunku zgrupowania w Platanos. Tam uzyskali niewielką pomoc. Najbliższymi punktami, w których uciekinierzy mogli znaleźć bezpieczeństwo i odpoczynek, były Petala, Salami i Salona. Po tygodniu ok. 1000 osób skierowało się do Salony.

ATAK

Gdy Ibrahim i Reszid zorientował się, że większa część garnizonu ewakuowała się z Missolongi, rozkazali zaatakować miasto. 10 kwietnia 1826 r. rano, w Niedzielę Palmową,Turcy wdarli się do miasta. Początkowo wojska tureckie nie napotkały oporu. Greccy obrońcy pozostali w mieście schronili się w kamiennych budynkach, zapewniających najlepsze warunki do obrony. Inni wybrali magazyny prochu, który samobójczo wysadzili w powietrze. Pozostałych obrońców wymordowano, a młode kobiety i dzieci - sprzedano w niewolę. Zdobywcy zatknęli na murach 3000 ściętych głów.

WYNIKI WALK

Straty greckie sięgnęły 4000 osób. Turcy pojmali ok. 3000 osób, głównie kobiety i dzieci. Ok. 2000 uciekło i schroniło się w Salona i kilku w wioskach Aetolii.

Byli też tacy, którzy brodząc w lagunie ostatecznie dotarli do Petala i Salaminy, gdzie otrzymali ochronę i racje żywnościowe pomocy brytyjskiej.

BOHATERSTWO

Wszyscy obrońcy Missolongi zasłużyli na wieczną chwałę. Wśród nich było wielu filhelenów np.: John James Meyer, młody szwajcar, który walczył pełny poświęcenia i zginął podczas ucieczki z miasta.

DALSZE DZIAŁANIA

W maju 1827 wojska tureckie dotarły do Aten. Po opanowaniu miasta rozpoczęli blokadę Akropolu. W rękach powstańców pozostała niewielka część Peloponezu.

Bohaterska obrona i masakra obrońców, okazały się ważnym argumentem na rzecz niepodległości Grecji. Przekazywane do Europy Zachodniej relacje prasowe wywołały falę wzburzenia i sympatię dla Greków. W Paryżu Delacroix przedstawił obraz pt. Grecja na ruinach Mesolongion (1827), który był masowo oglądany. Oblężenie było inspiracją dla Gioacchina Rossini do napisania opery L,assedio di Corinto (Oblężenie Koryntu).

Europejska opinia publiczna spowodowała interwencję mocarstw która doprowadziła do zniszczenia floty tureckiej pod Navarino. Dzięki działaniom mocarstw po czterech latach, ruiny Messolongi ponownie znalazły się w greckich rękach.

 

opracował

Krzysztof Krasiński

mail

krasin111@wp.pl

http://greckirelaks.pl/

Obiekty w poliżu