1476 WĄWÓZ SAMARIA GORGE CHANIA KRETA

OK LEG

Najistotniejsze parametry

  • Długość:
    16000 m
  • Szerokość:
    3 m
  • Rodzaj plaży:
    piasek i kamienie
  • Charakt. Dna:
    piasek i kamienie
  • Udogodnienia plażowe:
    na dobrym poziomie
  • Typ obiektu
    Wąwóz
  • Obciązenie
    duże w sezonie wakacyjnym
  • Cień
    częściowy
  • Restauracja
    nie
  • Cafe
    nie
  • Sklep
    nie
  • Dojazd
    długi - męczący
  • Dostęp
    bez większych trudności
  • Otoczenie
    wysokie strome klify
  • Przestrzeń
    częściowo osłonięta od wiatru
  • Plaża dobra dla:
    młodych

Opis

1476 WĄWÓZ SAMARIA GORGE CHANIA KRETA

35.344584, 23.905061

35.229147, 23.961666

CHARAKTERYSTYKA OGÓLNA

Wąwóz Samaria jest najdłuższym trekingowym wąwozem w Europie, a także powszechnie znanym. Wąwóz znajduje się między Górami Białymi (Lefka Ori) a górą Volakias. Istnieje wiele mniejszych wąwozów łączących się z wąwozem Samaria. Wąwozy te nie zostały w pełni zbadane, a te przez które ktoś już przeszedł wymagają sprzętu canyoningowego.

Tysiące turystów przyjeżdża tu codziennie w sezonie letnim aby przejść wąwóz od góry do dołu. Wąwóz ma 18 km długości (faktycznie trzeba przejść 16 km) i zajmuje od 4 do 7 godzin w zależności od sprawności turysty i pory roku. W gorące dni lub po silnych opadach wędrówka wąwozem może być trudna, a dla osób z ograniczeniami wydolności, całkiem zdradliwa. Należy ostrzec, że udzielenie pomocy osobom w wąwozie jest bardzo problematyczne. Wszelki transport wykorzystuje osły lub muły. Ostatecznością jest wezwanie helikoptera do nagłych przypadków. Wąwóz leży w obszarze Parku Narodowego Samaria od 1962 r. Warto zapoznać się z obowiązującymi przepisami aby nie spowodować niepotrzebnych problemów. Odpowiednie przepisy są zamieszczone na stosownych tablicach informacyjnych. Do nieco bardziej nietypowych należą:

- zakaz zbierania roślin, nasion i gleby.

- zakaz organizacji biwaków lub kempingów i pobytu w nocy na terenie parku

- obowiązek trzymania zwierząt na uwięzi

- zakaz sprzedaży żywności i innych przedmiotów

-zakaz spożywania alkoholu

- zakaz polowania na zwierzęta

- zakaz niszczenia przyrody i zabytków kultury

- zakaz kąpieli w rzekach i strumieniach Parku

- zakaz zachowania irytującego innych turystów

- zakaz robienie fotografii w celach komercyjnych.

Wydaje się, że przepisy pomijają karmienie zwierząt, co ma znaczenie w przypadku dość nachalnego upominania się o jedzenie formalnie dzikich kóz kri-kri.

WEJŚCIE

Wąwóz jest dostępny od maja do października ale faktycznie okres może być krygowany w zależności od pogody. Kasa biletowa znajduje się przy wejściu do wąwozu. Otwarta jest w godzinach 6:00 - 15:00, a bilet dla osoby dorosłej kosztuje ok. 5 euro. Należy go zachować aż do wyjścia z wąwozu, ponieważ liczba osób wychodzących jest skrupulatnie porównywana z liczbą wchodzących przez strażników. Brak zgodności może spowodować konieczność sprawdzenia jej przyczyny. W latach poprzednich polska turystka oddaliła się od szlaku i jej działanie skończyło się tragicznie. Na odwrotnej stronie biletu umieszczona jest bardzo uproszczona mapka szlaku i punktów postojowych.

TRASA

Trasa rozpoczyna się na południowym krańcu płaskowyżu Omalos w miejscu zwanym Ksiloskalo (1227 m n.p.m.) 35.308061, 23.918230, którego nazwę tłumaczy się jako drewniane schody. Tutaj jest parking samochodowy i ostatnia tawerna. Z tego miejsca stromymi schodami drewniano-kamiennymi schodzi do poziomu około 600 m n.p.m. W trakcie tej z pozoru łatwej drogi turyści przechodzą obok strażnicy św. Mikołaja (gr. Agios Nikolaos) i pierwszego punktu postojowego w miejscu nazywanym Neroutsiko. W każdym kolejnym punkcie postoju zazwyczaj znajdują się ławeczki, toalety i jest dostęp do bieżącej wody pitnej. Tutaj także dostępny jest dobrze oznakowany sprzęt ppoż. Brak natomiast na całej trasie możliwości zaopatrzenia w żywność. Na całej trasie jest 9 punktów postojowych. Na trasie można spotkać osły lub muły. Ich właściciele oferują specyficzną usługę transportową. Polega ona na transporcie osób, które z różnych przyczyn nie mogą kontynuować wędrówki. Skorzystanie z takiego transportu jest dość kosztowe i trzeba się liczyć z wydatkiem 50 EURO. W środkowym odcinku wąwozu istnieje punkt medyczny. Tutaj w nagłych wypadkach można nawiązać kontakt przez radiostację a nawet wezwać helikopter ratowniczy. (telefony komórkowe w wąwazie mogą nie działać). Początkowo idzie się przez sosnowy las, z rozłożystymi cyprysami. Po prawej widać imponujący szczyt Gingilos 2080 m n.p.m. oraz dalej Volakias 2116m n.p.m. Droga przypomina nieco ścieżki tatrzańskie.

Kolejny punkt mieści się w Riza Sikias. Dalej jest kaplica Agios Nikolaos położona na wysokości 650 metrów n.p.m. 4 km od wejścia do wąwozu. To jest malutki kamienny kościółek dość ładny na zewnątrz. Dalej szlak robi się mniej stromy i gładszy. W cieniu stoją wspomniane osiołki – oczekujące na osoby, które nie są zdolne do dalszej samodzielnej wędrówki. Co raz częściej trasa prowadzi wyschniętym korytem potoku w którym leżą szaro – biało – niebieskie kamienie. Dalej ukazuje się niecodzienny, zabawny widok. Na kamienistej polanie stoją setki  kamiennych bałwanów zbudowanych z płaskich kamieni. Ten dziwny zwyczaj ma podobny charakter jak rzucanie monety przez lewe ramię do fontanny, którą chcielibyśmy jeszcze raz w życiu zobaczyć.

Później szlak prowadzi przez Vriss do Samarii, opuszczonej wioski. W Samarii można zatrzymać się na dłuższy postój. W czasach panowania Wenecjan na Krecie powstał tu mały kościółek pod wezwaniem Błogosławionej Marii - Santa Maria. Z czasem nazwa uległa skróceniu i pozostała Samaria, dając miano wiosce i całemu wąwozowi. W kościele zachowały się wspaniałe XIV-wieczne freski. Jak głoszą miejscowe podania, cudowna ikona została po pewnym czasie przeniesiona do jednego z klasztorów na półwyspie Atos. Z chwilą utworzenia Parku Narodowego usunięto wszystkich mieszkańców tej średniowiecznej osady. Dziś to już tylko ruiny kamiennych budynków i ogrodzeń. Dla potrzeb turystów utworzono tu miejsce odpoczynku i punkt medyczny. Po wiosce biegają kozy Kri-Kri (agrimi). Jest to koza - największy, dziko żyjący ssak na Krecie. W odróżnieniu od kóz hodowanych przez Kreteńczyków, zamiast długiego i gęstego futra mają krótką, brązową sierść. Osobniki tego gatunku mogą przeskakiwać nawet 10 m rozpadliny. Nie dotyczy to oczywiście tych dokarmianych przez turystów w Samarii. To już około 7 km trasy.

Z Samarii przechodzi się do Vero tis Perdikas, a następnie do Kefalovrissia. Następny charakterystyczny punkt znajduje się w miejscu Christos, gdzie można zobaczyć niewielki kościółek. Z Christos idzie się do Sideroportes czyli Żelaznych Wrót.

Teraz szlak jest zupełnie inny - przebiega stopniowo zwężającym się wąwozem górskim, wzdłuż koryta rzeki, w otoczeniu wysokich skał. Im dalej w głąb, tym robi się coraz ciaśniej. W najwęższym miejscu wąwóz ma 3,5 m szerokości, a ściany mają wysokość 300 i więcej metrów. Takie warunki budzą oczywisty niepokój mając świadomość jak wiele niebezpiecznych nawisów skalnych jest ponad dnem wąwozu.  Wiele osób w tym miejscu odczuwa niepokój zwłaszcza te, które cierpią nawet w niewielkim stopniu na klaustrofobię.

Woda w tym miejscu wąwozu bywa tylko podczas jesiennych i zimowych deszczy oraz gdy topnieją śniegi. Na tym odcinku turyści muszą iść wąwozem skierowanym dokładnie w stronę słońca. Wędrówka w takich warunkach wymaga korzystania z okularów słonecznych. Trudno także wykonać poprawnie zdjęcia, o ile nie trafi się na uskok zapewniający nieco cienia. Stąd pozostaje już niezbyt duża odległość do przebycia, która zajmuje około 45 minut.

Szlak turystyczny kończy się w miejscowości Agia Roumeli na południowym wybrzeżu Krety

Na końcu jest bramka i obowiązkowe oderwanie drugiej części biletu. Poza Parkiem wąwóz się powoli rozszerza. Zaraz za wyjściem z parku trafia się na gąszcz tawern i sklepików z pamiątkami. Z tego miejsca do portu jest jeszcze około 3 km. Najpierw się idzie między płotami działek należących do starej Agia Roumeli. Potem dochodzi się w okolicę antycznej T(a/e)rry.

KONIEC TRASY

Po jakimś czasie dochodzi się do brzegu. Można tu kupić bilety na prom [do godz. 18.00]. Można skorzystać z kąpieli w morzu i bezpłatnych pryszniców w porcie.

Z Agia Roumeli można wydostać się jedynie promem, który płynie na wschód do miejscowości Chora Sfakion lub na zachód do miejscowości Paleochora.

WARIANT SKRÓCONY

Istnieje możliwość pokonywania trasy w przeciwnym kierunku lub podjęcie skróconej trasy z Agia RoumelI. Wtedy przechodzi się przez najbardziej spektakularny odcinek Sideroportes. Taka wycieczka wymaga przejścia ok. 2 km w jedną stronę.

WARTO PAMIĘTAĆ:

Ze względu na możliwość wystąpienia gwałtownych opadów i pojawienie się wody w korycie rzeki na dnie wąwozu, wycieczki tym szlakiem mogą być niebezpieczne, szczególnie w okresie wiosny i jesieni. Należy się bezwzględnie stosować do zaleceń straży Parku Narodowego, która w takich sytuacjach decyduje o zamknięciu szlaku.

Aby przejść wąwóz zaleca się założenie wysokich butów chroniących powyżej kostki. Na trasie jest kilka punktów, w których można uzupełnić zapas wody, ale warto mieć ze sobą pełną butelkę płynów.

Warto zabrać ze sobą nakrycie głowy oraz krem z filtrem przeciwsłonecznym, gdyż słońce na niektórych odcinkach może być niebezpieczne.

Korzystając z wycieczki organizowanej przez biuro turystyczne, warto pamiętać o zabraniu bluzy, kurtki do okrycia, aby jadąc i wracając autokarem móc okryć się przed szokiem termicznym spowodowanym chłodem klimatyzacji.

Dla osób, które chciałyby zakończyć wędrówkę kąpielą w Morzu Libijskim poleca się zabrać strój kąpielowy.

WŁASNA ORGANIZACJA WYCIECZKI

Najlepiej wybrać się z miejscowości Chania (można także do Rethymonu). Dobrze jest wyruszyć wcześnie rano Na dworcu wystarczy powiedzieć, że chce się kupić bilet do Wąwozu Samaria – wytłumaczą wszystko. Z Chani do Omalos jedzie się ok. godzinę, trasa liczy 37 km. Z Rethymonu do Omalos jedzie się 2 godziny.

KIEDY I JAK PRZYJECHAĆ

Ruch w wąwozie jest bardzo duży i sięga kilku tysięcy turystów dziennie. Jeśli ma się pecha i wybrało się jeden z takich dni, doznania z takiej wyprawy będą mieszane jeśli nie fatalne. Zaczynając wędrowanie o świcie (przed przyjazdem autokarów turystycznych) jest szansa, że nie będzie tłoku na trasie. Warto wziąć pod uwagę fakt, że można znaleźć dobre i tanie noclegi w Omalos, wtedy można rozpocząć wędrówkę naprawdę wcześnie czyli ok. godz 7:00. Można też zacząć schodzić do wąwozu po godz. 12.00, wtedy też nie będzie wielu ludzi, ale będzie najprawdopodobniej trzeba spędzić noc w Agia Roumeli, ponieważ nie uda się dostać na ostatnią łódź. Taki wariant także nie jest do odrzucenia, ponieważ także w Agia Rumeli można znaleźć odpowiednie noclegi. Nadto opustoszała, wieczorna plaża może dostarczyć zadziwiających wrażeń.

Organizowane są wycieczki do wąwozu. W ramach opłaty zyskuje się transport autobusem z hotelu do wejścia (koło miejscowości Omalos). Na koniec autobus będzie czekał przy wyjściu z promu w Chora Sfakion i zawiezie z powrotem do hotelu.

Można zorganizować wycieczkę na własną rękę ale wtedy jest konieczne skorzystanie z komunikacji publicznej (która może być nieterminowa) oraz znaleźć miejsce w łodzi odpływającej z Agia Roumeli do Chora Sfakion.

FAUNA

W wąwozie znajdują schronienie rzadka dzika koza bezoarowa (Cretan wildgoat), zwana kri-kri .Ta dziwna nazwa związana jest z tureckim słowem, które nawiązuje do szczególnych konkrecji wydobywanych z żołądków tych kóz. Przypisywano im w czasach odległych własności lecznicze. Po spustoszeniu wojennym w II wojnie światowej spowodowanym faktem, że zwierze to było głównym składnikiem pokarmu chroniących się w górach partyzantów, pogłowie obecnie wzrosło do 2000 szt. tych pięknych górskich zwierząt. 

Obiekty w poliżu